Obiecałem mieszkańcom, że dla mnie priorytetem jest kanalizacja. I to robię

Paweł Kończyk: Z dużą uwagą przeczytałem Pana tekst na blogu, gdzie Pan pisze o rozpoczęciu inwestycji „Budowa kanalizacji w Jedlni-Letnisku – etap VI” i że ma być ona planowo zakończona w czerwcu 2014 roku. W Pańskim wpisie zabrakło mi natomiast kilku szczegółowych informacji: jaki koszt jest tej inwestycji (z podziałem na wydatki w tegorocznym i w przyszłorocznym budżecie) oraz ile procentowo zostanie wykonane inwestycji do końca tego roku i w roku 2014?

Piotr Leśnowolski: Etap VI kanalizacji i pompownia na ulicy Słupickiej to w chwili obecnej jedno zadanie. Pompownia była źle zaprojektowana, razem z etapem Aleksandrów…

PK: Chodzi o VIII etap kanalizacji?

PL: Tak. W związku z tym nie można było podłączyć do kanalizacji mieszkańców ulicy Słupickiej, zanim nie zbuduje się kanalizacji w Aleksandrowie, co było rozwiązaniem nielogicznym. Dlatego wyjęliśmy z etapu VIII pompownię, zleciliśmy oddzielne opracowanie i włączyliśmy ją do etapu VI. W związku z tym pompownia i etap VI to jest jedno zadanie o wartości 3 439 333,30 zł. Chciałbym zaznaczyć, że kwota zadania, którą podaję, wynika w tej chwili z umowy zawartej na podstawie postępowania przetargowego, ale ona będzie się zmieniać, bo już wiadomo, że będą dodatkowe roboty w tym zadaniu. Już w tej chwili mamy dopisanych prawie 30 osób chętnych na podłączenie się. Są to takie osoby, które w roku 2007 z różnych przyczyn nie zostały ujęte w projekcie.

PK: W VI etapie?

PL: Dokładnie. W związku z tym będziemy musieli wykonać dodatkowe opracowanie. To będą dodatkowe koszty, które będziemy musieli ponieść. Zmiany będą w późniejszym terminie. Kwoty, które teraz podaję, są precyzyjne i wynikają z zawartej umowy z wykonawcą. Natomiast po zleceniu dodatkowych prac będą korygowane poprzez zawarcie stosownego aneksu do umowy. Podamy je do publicznej wiadomości na stronie internetowej Urzędu. VI etap kanalizacji to zadanie, które obejmuje ponad 10 km sieci ciśnieniowej oraz 341,5 metrów bieżących sieci grawitacyjnej. W sumie prawie 10,5 km sieci.

PK: Zatem głównie jest to kanalizacja ciśnieniowa?

PL: Tak. Na dzień dzisiejszy planujemy 320 przyłączy w ramach tego etapu.

PK: Nie wszyscy wiedzą jakie są granice VI etapu kanalizacji. Wiadomo, że południową granicą VI etapu są ulice Kolejowa i Piotrowicka. A na jakich ulicach kończy się ta inwestycja od wschodu i zachodu?

PL: Zachodnią granicą inwestycji jest ulica Wąska, wschodnią ulica Wiśniowa położona prostopadle do ulicy Słupickiej. VI etap jest realizowany między tymi ulicami.

PK: To duży obszar…

PL: Tak, duży obszar do realizacji. Na dzień dzisiejszy jest podłączonych już ponad 60 posesji.

PK: Mieszkańcy tych posesji mogą korzystać z sieci?

PL: Już korzystają. Etap V kanalizacji miał być realizowany jako pierwszy. Został zablokowany przez dwie rodziny z ulicy Zgodnej. Dlatego najpierw postanowiliśmy ruszyć z etapem VI, ale mam wielką nadzieję, że uda się nam rozpocząć realizację etapu V w przyszłym roku. Jak wszystko pójdzie zgodnie z założeniami to cała południowa strona Jedlni-Letnisko będzie skanalizowana w najbliższym czasie.

PK: Etap V kosztuje podobnie jak etap VI?

PL: Nie. Ten etap jest mniejszy, w planach jest 170 przyłączy plus około 50 dodatkowych chętnych. Czyli razem około 220 przyłączy.

PK: A ile przyłączy w ramach VI etapu planujemy wykonać w tym roku? Na blogu napisał Pan, że zamknięcie całej inwestycji planowane jest w czerwcu przyszłego roku…

PL: Fizycznie wykonawca jest w stanie wykonać całą inwestycję nawet do końca roku, pod warunkiem, że pogoda na to pozwoli. Nie mamy problemu terminów, chodzi o to, że środki na tę inwestycję zostały podzielone na dwa lata. Jeśli wykonawca skończy inwestycję w tym roku, wtedy pieniądze dostanie w styczniu 2014 roku, po odbiorze technicznym wykonanych prac.

PK: Jesteśmy w stanie wypłacić mu środki za inwestycję już w styczniu?

PL: Jesteśmy, bo mamy to zaplanowane w Wieloletniej Prognozie Finansowej. Na ten rok zostało zaplanowane 850 tys. złotych, reszta środków zostanie wypłacona w przyszłym. Jeśli zima nie pozwoli szybko dokończyć inwestycji, wykonawca dokończy ją wiosną i przyszłoroczną transzę pieniędzy dostanie po zakończeniu i odbiorze technicznym zadania. Prace muszą być zakończone do czerwca 2014 roku.

PK: Kilka miesięcy temu składaliśmy projekt na dofinansowanie VI etapu kanalizacji, Enklawy A i B oraz kanalizacji w Sadkowie ze środków zewnętrznych. Z tego, co wiem, nie udało się tych środków pozyskać. Nie spełniamy kryteriów, jak pan mówił, wielkości aglomeracji. Stąd mam obawy czy uda nam się tę inwestycję zrealizować w całości ze środków własnych, bo 3,5 mln złotych to już jest solidny wydatek dla budżetu gminy?

PL: Ale my mamy na to zaplanowane środki…

PK: Własne.

PL: Tak. Zamysł był taki, że jeżeli byśmy dostali środki z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska to około 50 proc. środków własnych z tego zadania moglibyśmy przeznaczyć na następny etap kanalizacji czyli V. Mam pewien pomysł. Przeliczamy w tej chwili czy spełniamy warunki, by skorzystać z pożyczki z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska. W naszym przypadku (położenie gminy częściowo na obszarze Natura 2000) prawdopodobnie mamy możliwość uzyskania pożyczki z WFOŚ oprocentowanej w wysokości 2 proc. w skali roku. Podstawowe oprocentowanie wynosi 3,5 proc. w stosunku rocznym ale my prawdopodobnie spełniamy kryteria, by otrzymać pożyczkę o oprocentowaniu niższym, poniżej rocznej inflacji. Jednocześnie, biorąc pod uwagę fakt, że 40 proc. pożyczki z WFOŚ jest umarzana, uwzględniając również wzrost cen za wykonanie kanalizacji w latach następnych, kiedy nastąpi kolejne rozdanie środków unijnych, zastanawiamy się czy nie skorzystać z pożyczki z WFOŚ już teraz, żeby ostatecznie zamknąć temat kanalizacji. I wtedy byśmy mieli zakończoną kanalizację strony południowej Jedlni-Letnisko, zostałaby nam Enklawa A i B – to są nieduże inwestycje w stosunku do tych zadań, które realizujemy obecnie oraz zamierzony etap V.

PK: Może Pan, przy okazji, wyjaśni co to są te Enklawy A i B.

PL: Enklawa A jest w okolicach oczyszczalni ścieków przy ulicy Staroradomskiej…

PK: To jest Jedlnia-Letnisko?

PL: Tak, Jedlnia-Letnisko. Natomiast Enklawa B znajduje się między ulicą Radomską a Nadrzeczną. Zatem po realizacji jeszcze tych dwóch zadań gospodarka ściekowa w Jedlni-Letnisku byłaby uporządkowana. Oczywiście, zawsze będą rozbudowy – gmina niezwykle się rozbudowuje, szczególnie Groszowice czy Wrzosów, ale towarzyszyć temu będą nieduże projekty wodociągowo-kanalizacyjne, na realizację których łatwo będziemy mogli przygotować środki po wcześniejszym przygotowaniu projektów. Dla mnie niezwykle ważne jest wykorzystanie starych projektów. Proszę sobie wyobrazić, że projekt, na którym pracujemy na etapie VI, jest z roku 2008. Natomiast projekt dotyczący etapu V jest z roku 2007. Było bardzo duże zagrożenie utraty tych dwóch projektów ale dzięki moim zabiegom, wykonaniu dużych aktualizacji przez projektanta, udało się je uratować. Inaczej stracilibyśmy dodatkowe półtora roku na projektowanie od początku oraz około 100 000-150 000 zł na każdy z projektów. Po pierwsze: nie stać nas na to. A po drugie: mieszkańcy zamieszkali na terenie realizacji etapu V czy VI musieliby czekać jeszcze dodatkowe minimum półtora roku na kolejne projekty. W chwili obecnej czekamy na pozwolenie na budowę etapu V. Mam nadzieję, że uda mi się zakończyć etap V i VI bardzo sprawnie.

PK: Etap VI do czerwca 2014 roku, a etap V?

PL: Wszystko będzie zależało od tego jak Rada Gminy przyjmie moje propozycje, które na pewno przedstawię na wrześniowej sesji. Bo to zależy od akceptacji radnych, tak?

PK: Zgadza się… Rozumiem, że od września zacznie się praca nad kolejnym budżetem na rok 2014?

PL: Tak.

PK: Jest możliwe, żeby dwa etapy kanalizacji zostały ukończone przed wyborami samorządowymi?

PL: Ależ oczywiście że tak. Nie ukrywam, że jest to w pewnym sensie polityka, bo też obiecałem mieszkańcom, że dla mnie priorytetem jest kanalizacja. I to robię. Ja rozumiem mieszkańców, którzy byli i są bardzo nieufni jeśli chodzi o budowę kanalizacji. Bo jeszcze trzy dni temu jeden z mieszkańców z ulicy Słupickiej powiedział, że on dalej nie wierzy, że etap VI będzie zrobiony. Ja już wiem, że będzie realizowany, bo mamy podpisaną umowę, są konkretne zobowiązania oraz zabezpieczone środki. Mieszkańcy ulicy Słupickiej i strony południowej Jedlni-Letnisko czekali tyle lat na kanalizację i – jak twierdzą – byli oszukiwani, a wiec nie dziwię im się, bo po zrobieniu kolektora głównego aż się prosiło, żeby podłączyć mieszkańców ulicy Słupickiej. Wstawić 6 metrów rury i studzienkę. To byłoby tak naprawdę tydzień więcej pracy. W mojej ocenie inwestycja nie została wykonana jak należy, mieszkańcy zostali oszukani i nie dziwi mnie to, że są nieufni, bo ja też byłbym nieufny, gdyby mi wkopano rurę pod fundament, po czym przez trzy lata się nic nie działo. Ta sieć już jest pozbawiona gwarancji – sieć, która nie była w ogóle użytkowana straciła gwarancję.

PK: Przyznam, że również zaliczam się do tych nieufnych ale jak zobaczę koparkę, rury, które będą kładzione w pobliżu mojego miejsca zamieszkania to zmienię zdanie…

PL: Panie Pawle, patrząc z boku można mieć wrażenie, że prowadzimy inwestycję może chaotycznie ale wyjaśnię, dlaczego tak jest. Otóż w pierwszej kolejności robimy wszystkie krótkie odcinki w uliczkach, które są grawitacyjne, takie gdzie szybko i bez dużych nakładów możemy podłączyć jak najwięcej gospodarstw domowych.

PK: To wymaga kopania głębokiego?

PL: Wymaga głębokiego kopania. Teraz jest ciepło, sucho, nie potrzeba dużych nakładów materiałowych, bo to jest rura i studzienka. Cały trójkąt u zbiegu ulic Słupickiej i drogi 699 jest już zrobiony. Są dwie ekipy, dwie koparki, prace posuwają się naprawdę bardzo sprawnie. Jak skończymy część grawitacyjną, a wykonawca obiecał, że 20 sierpnia te prace będą wykonane [wywiad został udzielony przed tym terminem – przyp. red.], jeśli nie będzie żadnych niespodzianek, to wtedy wykonawca rozpocznie od ulicy Czarnieckiego, tak, by jakiś porządek był zachowany i będzie realizował zadanie przesuwając się na wschód. Tak więc więcej optymizmu, panie Pawle.

PK: Mieszkańcy z mojej ulicy, z ulic sąsiednich, pytają mnie, gdzie będzie przebiegała sieć kanalizacyjna…

PL: Mieszkańcy o wiele rzeczy pytają, bo to jest inwestycja na ich działkach i na ich ulicy. Chcę powiedzieć, że każdy ma prawo przyjść do urzędu i sobie zobaczyć w projekcie – ja pokażę, wytłumaczę. W tej chwili projekt ma wykonawca, od jutra będę go miał u siebie, więc na chwilę obecną nie jestem w stanie panu powiedzieć jak będzie przebiegała nitka na pana ulicy.

PK: Jest możliwość opublikowania tego projektu na stronie Urzędu Gminy?

PL: Nie, to jest objętościowo ogromny projekt…

PK: Skan jakiś?

PL: Jak pan będzie w stanie wykonać to zapraszam. Jest skaner, może pan sobie wykonać skan.

PK: Bardzo chętnie. Trudne pytanie jeszcze: pan mówił, że projekty, które powstały za wójta Rzeczkowskiego – V etapu w 2007 roku, VI etapu w 2008 roku, kosztowały nas 100 tys. złotych i, w zasadzie, jeden z nich poszedł do kosza…

PL: Nie poszedł, uratowaliśmy…

PK: Projekt V etapu również?

PL: Tak, w tej chwili projektant pracuje nad nim. Będzie gotowy na koniec sierpnia.

PK: …a ile kosztowało napisanie przez firmę zewnętrzną tego projektu, który nie został zrealizowany, dotyczącego pozyskania środków zewnętrznych na dofinansowanie etapu VI, enklaw i Sadkowa?

PL: Opracowanie kosztowało 16 tys. zł netto. Mówimy o opracowaniu studium wykonalności, które jest niezbędnym elementem do aplikowania o jakiekolwiek środki unijne. Koszt opracowania to 16 tys. złotych netto.

PK: To był wniosek o środki unijne?

PL: Tak. Przyznam, że trochę zostałem wprowadzony w błąd…

PK: Oglądałem film z sesji, podczas której zapewniał pan, że dofinansowanie z tego projektu mamy pewne…

PL: To był nabór wniosków dla aglomeracji powyżej 15 tys. RLM-ów (Równoważnej Liczby Mieszkańców).

PK: Dopytam, bo jestem laikiem w tej dziedzinie: chodzi o to, żeby było odpowiednie zagęszczenie?

PL: Nie, odpowiednia ilość ścieków.

PK: Czyli pośrednio na to ma wpływ liczba mieszkańców?

PL: Raczej użytkowników. Nabór wniosków dotyczył aglomeracji powyżej 15 tys. RLM-ów. Nasza oczyszczalnia znajduje się w aglomeracji 2,8 tys. RLM-ów. Część inwestycji zawierała się w naszej aglomeracji, to jest nasza oczyszczalnia, a część naszej projektowanej sieci miała być podłączona do aglomeracji radomskiej (do oczyszczalni ścieków w Lesiowie). W związku z tym, by sprostać wymaganiom, połączyliśmy projekt z Sadkowa, który znajduje się w aglomeracji radomskiej czyli powyżej 15 tys. RLM-ów. Więc po połączeniu tych dwóch zadań powinniśmy spełnić warunki naboru. Osobiście pytałem panią dyrektor instytucji wdrażającej, w której miał być oceniany nasz wniosek, czy jest jakiekolwiek ograniczenie, które mówi, jaki procent inwestycji musi zawierać się w większej aglomeracji a jaki w mniejszej. W instrukcji do wniosku nie było takich ograniczeń, co zresztą potwierdziła pani dyrektor. Kiedy wysłaliśmy wniosek do weryfikacji to okazało się, że w aglomeracji powyżej 15 tys. RLM-ów musi się zawierać minimum 75 proc. inwestycji. Drugi wymóg to 120 osób na kilometr sieci, ale ten warunek akurat spełnialiśmy. Nie robiłbym jednak z tego wielkiego problemu, bo główny koszt wniosku to studium wykonalności, które jest nam niezbędne do aplikowania o środki unijne, mimo iż projekt jest w realizacji a także po jego zakończeniu. W dalszym ciągu szukamy takich środków na kanalizację. To, że nie dostaliśmy teraz dofinansowania nie znaczy, że droga jest zamknięta, bo za chwilę może się okazać, że będzie nabór wniosków do 15 tys. RLM-ów lub w ramach innych programów unijnych, gdzie studium będzie koniecznym warunkiem. Więc w takiej sytuacji składamy wniosek wykorzystując opracowanie, o którym wspomniałem.

PK: Mam rozumieć, że opracowanie studium jest gotowe?

PL: Tak. Ono jest, mamy gotowe opracowanie. Wierzę w to, że je wykorzystamy. Ja się bardzo cieszę z tego, że będziemy mieli przygotowane projekty tych czterech etapów. Mamy na to zarezerwowane 500 tys. złotych. Wracam do tego, co mówiłem w czasie kampanii wyborczej: gdybym był tutaj, gdzie jestem, lat temu 4-6 to bym zrobił to, co zrobił jeden z wójtów gminy w powiecie białobrzeskim – wziął środki własne plus dofinansowanie unijne na 20 mln złotych na kanalizację w całej gminy i po 3 latach zapomniałbym o kanalizacji.

PK: Jeden projekt na całość?

PL: Jeden wniosek, cztery projekty. Do wniosku może pan dokładać niezliczoną ilość projektów. Takie rozwiązanie jest najlepsze, bo jest jeden wniosek, jedne pieniądze, jedna weryfikacja a całość i tak można podzielić na zadania.

PK: Dokumentacja opracowana w tym samym czasie mniej więcej…

PL: Dokładnie. Składamy, a później realizujemy poszczególne etapy.

PK: Zapytam jeszcze o budowę i rozbudowę oczyszczalni ścieków. Tam rzeczywiście możemy liczyć na dofinansowanie z Unii…

PL: Cała wartość inwestycji to 4 765 828 złotych, dofinansowanie wyniesie 2 905 993 złotych. Zatem środki własne to 1 859 835 złotych. Dofinansowanie unijne wyniesie 75 proc. kosztów kwalifikowanych, do których nie zalicza się VAT. Kwota 4 765 828 złotych to kwota z podatkiem VAT. Było takie pytanie na sesji: czy nie mogliśmy dołożyć do wniosku jeszcze czegoś, żeby nie tracić części dofinansowania [maksymalnie można było uzyskać 4 mln złotych dofinansowania unijnego ale dofinansowanie nie mogło stanowić więcej niż 75 proc. tzw. kosztów kwalifikowanych – przyp. red], w tej chwili nie wykorzystaliśmy prawie 1 mln. złotych. Ale nie mogliśmy dołożyć, dlatego że kosztorys inwestorski opiewał na prawie 9 mln złotych. Nikt się nie spodziewał, że w przetargu kwota 9 mln złotych kosztorysu inwestorskiego będzie obniżona do 4,7 mln. Kosztorys inwestorski etapu IV opiewał na około 2,3 mln złotych, a kwota tego zadania z przetargu to 740 tys. złotych. Natomiast gdybyśmy do wniosku unijnego dołożyli jeszcze jeden etap kanalizacji i okazało by się, że musimy mieć na przykład 4 mln złotych środków własnych w przypadku, gdyby cena z przetargu wyniosła 8 mln zł to mielibyśmy problem finansowy, problem z wkładem własnym. Wtedy musielibyśmy wycofać cały wniosek i stracilibyśmy całe dofinansowanie. Było zbyt duże ryzyko.

PK: Napisał Pan na blogu, że modernizacja oczyszczalni zostanie ukończona do czerwca przyszłego roku, co się zresztą zbiegnie z zakończeniem budowy VI etapu kanalizacji. Na rozruch oczyszczalni potrzeba kolejnych dwóch miesięcy. Tak więc, rozumiem, że pod koniec sierpnia 2014 roku oczyszczalnia będzie działać pełną parą?

PL: Tak.

PK: I będzie umożliwiać dokonywanie nowych przyłączy…

PL: Dokonywanie nowych przyłączy i odbioru ścieków z beczkowozów, co jest chyba równie ważne jak budowa kanalizacji. Mamy mnóstwo sygnałów o wywożeniu ścieków do lasu, do rowów. W tej kwestii jesteśmy bezradni. Mamy bardzo przykry przypadek związany z budową etapu Lasowice – Myśliszewice, gdzie wykonawca kopiąc wykop na głębokości 4 metrów natrafił na duży odcinek ziemi przesiąkniętej szambem. Mieszkańcy wypuszczają latami ścieki do rowów, na pola. Jak utworzymy punkt odbioru ścieków zapewne i ten problem przestanie istnieć. Wywożenie ścieków do Radomia znacznie podraża koszty ich odbioru od mieszkańców.

PK: O ile mi wiadomo, mamy beczkowozy „legalne” i „nielegalne”. Skorzystanie z beczkowozu „legalnego” kosztuje 200 złotych, chyba że ktoś z sąsiadem się dogada i zamówi wspólnie jeden beczkowóz. Ale to musi być duży beczkowóz, taki jednak wjedzie tylko do szerokiej ulicy. Wywóz ścieków przez beczkowóz „nielegalny” kosztuje 60 złotych. Dla wielu ludzi w tym względzie rachunek ekonomiczny jest najważniejszy…

PL: Tak. Czy widzi pan rozwiązanie tego problemu?

PK: W krótszej perspektywie czasu pewnie nie. W dłuższym okresie czasu rozwiązaniem jest właśnie kanalizacja.

PL: Kanalizacja i punkt przyjęć w oczyszczalni ścieków. Problem leży w tym, że kierowca zarejestrowanego beczkowozu musi jechać ze ściekami do Radomia.

PK: I to kosztuje.

PL: To kosztuje. Zresztą, umówmy się, większość tych osób, które odbierają ścieki, nie ma takiego sprzętu, żeby on jechał drogą publiczną, wojewódzką do Radomia. Tak, jak pan powiedział, w krótkim okresie czasu nie jesteśmy w stanie wiele zrobić, bo nie mamy chociażby zlewni. Myślę, że w czerwcu przyszłego roku problem docelowo rozwiążemy. A poza tym przyłączymy do sieci kanalizacyjnej ponad trzysta posesji, a razem z Myśliszewicami około pięćset.

PK: Myśliszewice będą korzystać z naszej oczyszczalni?

PL: Tak.

PK: Słyszałem też opinie, nie wiem na ile one są zgodne z rzeczywistością, że nie zrobimy w tym roku wiele przyłączy, gdyż najpierw musimy zakończyć budowę oczyszczalni ścieków, bo na obecnym etapie nie jest ona w stanie przyjąć więcej ścieków…

PL: Nieprawda. Nie czekamy na rozbudowę oczyszczalni, podłączamy nowe posesje. Oczyszczalnia pracuje. Tu chodzi o to, że, po pierwsze, jest ona stara więc, tak czy inaczej, wymagała remontu. Po drugie: znów zastałem stary projekt z roku 2008. My go modyfikowaliśmy, korygowaliśmy i tak dalej. A po trzecie: tylko w samych Groszowicach mieszka 1100 osób. Powstają ciągle nowe działki, ciągle wydajemy nowe decyzje, pozwolenia na budowę. To bardzo cieszy ale trzeba stworzyć warunki odbioru ścieków. Wiąże się z tym nowocześniejsza technologia, a więc lepsza jakość tak zwanych zrzutów z oczyszczalni. A, jak wiadomo, nasze zrzuty idą do rzeki Pacynki.

PK: Może pan zapewnić mieszkańców, że kanalizacja ciśnieniowa nie jest awaryjna?

PL: Nie jest awaryjna. Zresztą miałem w tej sprawie spotkanie z inspektorem nadzoru, z projektantem, z radnymi (była pani Mariola Bocheńska, Marzena Wiosna-Michałek, Beata Frączek). To spotkanie odbyło się już dosyć dawno – bodajże w lutym – zorganizowane na prośbę radnych z południowej części Jedlni. Chciałem usłyszeć od projektanta, od inspektora nadzoru jak funkcjonuje kanalizacja ciśnieniowa i czy, rzeczywiście, nie jest awaryjna.

PK: Aczkolwiek mieszkańcy muszą uważać na to co wyrzucają do swoich ścieków…

PL: Dokładnie. Ale, wie pan, to powinno być ugruntowane w naszej kulturze – dbałość o swoje. Nasze wspólne to jest tak jak moje. Cieszyłem się, że bardzo długo nad zalewem stoją ławeczki nieruszone ale już jedna jest nożem porysowana, dwie inne sprayem pomalowane. Nie niszczmy, proszę, tego co jest nasze wspólne, bo to przecież wszystko pochodzi z naszych podatków. Gmina nie ma innych pieniędzy jak tylko z podatków. Nawet jeśli mamy środki z zewnątrz to i tak pochodzą one z podatków, które w różny sposób musieliśmy zapłacić do budżetu państwa. I miejmy tego świadomość.

PK: To by było w zasadzie wszystko, o co chciałem zapytać odnośnie kanalizacji i oczyszczalni ścieków. Dziękuję za rozmowę.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Wywiad. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Comments Closed

17 odpowiedzi na „Obiecałem mieszkańcom, że dla mnie priorytetem jest kanalizacja. I to robię

  1. mathie pisze:

    Tak po złości :), całkiem subiektywnie, wybrałem sobie kilka cytatów pana Leśnowolskiego z ostatnich miesięcy, aby i jemu odświeżyć pamięć, chociaż on i tak nie przegląda tego portalu 😉

    W mojej ocenie podobnie jak z tygodnikiem nie, jest z jedlnia.org, który to portal uważa się za „obywatelski” ale taki, gdzie pozwala się pluć nawzajem i obrażać, a wiem, że komentarze są moderowane to znaczy zamieszczane te , które odpowiadają prowadzonej polityce redaktora (to on jest odpowiedzialny za umieszczenie komentarza na swojej stronie pod danym artykułem, mimo iż za jego treść nie ponosi odpowiedzialności)

    Młodzieżówka, która skupiła się wokół tego portalu, nie wiem czy do końca ma świadomość wokół jakich wartości się skupia. Bo przecież nie oszukujmy się; mamy gazetę NIE Jerzego Urbana i mamy Tygodnik Niedziela, mamy partie Palikota i inną mniej lub bardziej, ale prawicową. I gdzieś trzeba się zadeklarować. To od nas zależy, co czytamy, jakie mamy poglądy, kogo wspieramy itd. Nie da się robić wywiadu z posłem Armandem Ryfinskim, propagować wprowadzanie narkotyków, próbować usuwać ludzi starszych z życia społecznego i jednocześnie chodzić do kościoła

    Wszyscy skupieni wokół posła Armanda, sympatycy Ruchu Palikota, redaktora Kończyka, ci którzy udzielacie wywiadów do jedlnia.org…..wygrajcie wybory i będziecie zmieniać rzeczywistość w Jedlni-Letnisko na bardziej kolorową.

    Widać szybko pan Leśnowolski przeszedł na ciemną, tfu, kolorową stronę mocy. Czy to znaczy, że skoro on udziela wywiadów do tego portalu, to będzie teraz wprowadzał kolorową rzeczywistość? To może jakaś parada równości w Jedlni? Trzeba kontynuować dobrą passę, po dożynkach, w urządzaniu hucznych imprez.

    Naprawdę, konsekwencja w wyznawanych poglądach i działaniu godna największego podziwu…

  2. do mathie pisze:

    @mathie – [CENZURA] chociaż zdaje się ty to robisz codziennie

  3. Gośka pisze:

    tonący brzytwy się chwyta:)

  4. mathie pisze:

    A i jeszcze jedna sprawa, nie na temat i znów będzie, że się czepiam… Ale mam takie pytanie. Co to za pokraczna wrona wisi na zdjęciu nad panem Leśnowolskim. Ja nie wiem, chociaż powinienem, w jakim kraju było robione to zdjęcie. W USA, Rosji, Prusach czy Cesarstwie Bizantyjskim?
    Nie wymagam znajomości zasad heraldyki, ale elementarna znajomość prawa i szacunek dla symboli państwowych powinny obowiązywać. Posługiwanie się godłem niezgodnym z prawem jest wykroczeniem przeciwko patriotyzmowi, do którego ta ekipa ciągle się odnosi.

    Ustawa o godle, barwach i hymnie Rzeczypospolitej Polskiej oraz o pieczęciach państwowych:
    Art. 2 ust. 1. Godłem Rzeczypospolitej Polskiej jest wizerunek orła białego ze złotą koroną na głowie zwróconej w prawo, z rozwiniętymi skrzydłami, z dziobem i szponami złotymi, umieszczony w czerwonym polu tarczy.

  5. Victoria pisze:

    Na temat ,,WALORÓW” kanalizacji ciśnieniowej i wyższości
    funkcjonalności kanalizacji grawitacyjnej są konkretne
    opracowania naukowców i PRAKTYKÓW. I to są
    ŻRÓDŁA bardziej WIARYGODNE.Ponadto na ten temat
    wiarygodni mogą być ci co takie kanalizacje eksploatują
    lub administrują.Natomiast jakiś tam projektant i jakiś tam
    wykonawca ,który na spotkaniu z ,,niezwykle wiarygodnymi /
    jak również FACHOWCAMY/Y/ w zakresie ,,jakiejś lub własnej kanalizacji 🙂 jest ,,co nie co” WYJĘTE Z KABARETU.SZkoda ,ze nie wystąpili na DOZYNKACH
    zamiast kabaretu MRU-MRU. A nazwa może być bliska:
    ANI MRU MRU /.Także WÓJT jest FACHOWCEM
    KANALARSTWA , że HO HO/swoisty OMNIBUS /. 🙂

  6. Victoria pisze:

    Czytając ten portal ,wciąż oczom nie wierzę
    toż to Wójt swą PAMIĘĆ poświecił w ,,ofierze”

    Przecież ten WYWIAD,chociaż się ,,zarzekał”
    pewnie będzie teraz tych wywiadów rzeka

    Ale co nie robi się ,,dla popularności ”
    widać ona jest ważniejsza od ,,własnej jakości” 🙂

    Myślę,że będzie STAŁYM GOŚCIEM na tym PORTALU
    a może ,,smutna rzeczywistość ” zmienia ,,cal po calu”

    Chyba ,że jest to ,,POLITYKA PLANOWA”
    Czyżby w Jedlni nastąpiła OD NOWA 🙂

    Może nie odnowa ,ale ,,zaciemnienie”
    tych ,,SPRAW NIEWYJAŚNIONYCH a może SUMIENIE 🙂

    Stale ,,PRZED WYBORAMI” to WŁADZA się zmienia
    i coraz częściej korzysta z ,,pseudo SUMIENIA”

    Czemuż to z sumienia ,a nie z rozumu
    Przecież te,,DOŻYNKI” przyniosły ,,radości tłumu.

    Trzeba przyznać na WYSTĘPACH było ludzi,,kupę”
    lecz nie wszyscy WYSTAPILI,niektórzy pokazali ,,pupę”

    Podobnież ,,odeszli” ZAWIEDZENI NOTABLE
    Wójt ,,zbyt zachłannie” rozwinął SWE ŻAGLE

    Chciał ,,grać pierwsze skrzypce”,to mu się udało
    patrząć z ,,PERSPEKTYWY” niektórym pokazał,,swe ciało”

    To wszystko wynikło ,,z wrodzonej skromności”
    napisałem z OBSERWACJI,wcale ,,nie po złości”

    CO prawda ,,cholera” mnie bierze

    GDY NASZE DZIECI BRNĄ DO SZKOŁY JAK P Ą T N I K
    W OFIERZE !!!

  7. rejtan pisze:

    Do Mathie.
    Niepotrzebnie się czepiasz orła. Przecież pan Wójt od zawsze twierdził , że jego władza jest władzą katolicką , a tam obowiązują inne barwy. Tym samym jest w zgodzie z prawem tego państwa któremu podlega.

  8. mieszko pisze:

    mathie=matołek..ciągle cos mu nie pasuje to wez sie do roboty nierobie a nie siedzisz na necie

  9. grzesieko27 pisze:

    Mathie jak slusznie zauwazyles wójt nie popelnil wykroczenia gdyż nie posluzyl sie w żaden hanbioncy sposób godlem. Poniewaz nic nie zrobil z tym symbolem na ścianie, a nawet gdyby to i tak nie popelnil by wykroczenia bo jak wynika z twojej definicji nie jest to godlo. A tak w ogóle to sie czepiasz )

  10. obywatel pisze:

    A ja tak w ogóle to jako zwykły obywatel chciałem oświadczyć, że w najbliższym tygodniu składam doniesienie do prokuratury na użytkownika mathie za nazwanie Godła (w takiej interpretacji) ale jednak Godła (często w sądach na przykład wiszą takie Godła) „pokraczną wroną”. Mathie nie ma szacunku ani do starszych ludzi, ani do symboli narodowych. Kto cię wychowywał człowieku, ulica?

  11. grzesieko27 pisze:

    Obywatelu nic nie ugrasz cos o tym wiem daj spokój temu mathiew moze mu zona nie jest przychylna i mu sie nudzi a prawnie jestes przegrany.bo niby o co ? Szanujmy wolnosc pogladow i wypowiedzi

  12. grzesieko27 pisze:

    Godlo to godlo reszta to nic i możecie sie sadowac to nie jest godlo

  13. czesio pisze:

    Ja bym go raczej ścigał za znieważanie osób starszych. Komentarze podpadały pod przepisy dotyczące dyskryminacji i szerzenia nienawiści. Ale olać typka, ten mathie to jakiś nieszczęśliwy człowiek. Tylko frustrat może siedzieć i napierdzielać takie głupoty. A co do wywiadu – imponujące jest to, że wójt przyspieszył działania związane z budową kanalizacji.

  14. czesio pisze:

    Mathie – a jak żona nie dogadza i stąd twoja frustracja to się chłopie staraj…

  15. Victoria pisze:

    Więc dla @czesia,,to wójta przyśpieszenie jest imponujące ”
    pewnie i zdumienie pańskie,,budzi ‚stado krów na łące 🙂

    Coś tam znowu piszą,o jakiejś flustracji
    NAJLEPIEJ dla WŁADZY,jak LUD nie ma RACJI.

    A jeśli JUŻ JĄ MA,niech się NIE ODZYWA,
    bo ,,tamuje G…o co swobodnie po ściekach pływa 🙂

    Bo WŁADZĘ TOLERUJE,nawet jak ŻLE ROBI
    TRZYMAĆ ,,SZTAMĘ” z władzą-coś się ,,PRZYSPOSOBI” 🙂

    W każdym ,,środowisku są Ludzie i klakierzy
    tylko CZŁOWIEK BEZ KRĘGOSŁUPA w każdą bzdurę wierzy !!!

    Ci co ,,bezkrytycznie” władzę popierają
    nie wiedzą co czynią ,bo wiedzy ,,KUPĘ mają 🙂

    Odnośnie KANALIZACJI sprawa powszechnie znana
    w 2015 r.będą kary od g…a,danina dla pana /UNII/

    Co z takim wójtem co kanalizacji nie wykona ?
    czeka ŚMIERĆ POLITYCZNA,chyba,że unię kryzys pokona

    To co nazywacje SUKCESEM ,,mili dyskutanci ”
    jest RATUNKIEM CHWILI,my nie DYLETANCI 🙂

    Przecież KAŻDEMU jest wolno mieć swoje zdanie
    NIE DLA MNIE KORYTO i niech TAK POZOSTANIE

    Komu zas SMAKUJE to JADLO z KORYTA
    niech choc TROCHE MYSLI,wtedy bedziem KWITA.

  16. mpysio pisze:

    I tak właśnie wygląda merytoryczna dyskusja komentujących artykuł. Całkiem na temat.

  17. piątek pisze:

    A żeby już było całkiem niemerytorycznie, to zapytam: czy są już grzyby w naszych lasach? Z jesiennymi pozdrowieniami 🙂