Woda się leje w Rajcu Szlacheckim [zdjęcia]

Bagno zamiast trawnika, smród gnijącej trawy, usychające krzaki z pomidorami, wszechobecne robactwo, zalewane piwnice i kotłownie, rzeka na drodze dojazdowej – tak od kilku lat wygląda życie mieszkańców kilku posesji w Rajcu Szlacheckim. Mimo że kolejni przedstawiciele władz gminnych obiecywali, że rozwiążą problem, to końca tej gehenny nie widać. To historia o podtopieniach i o niespełnionych obietnicach wyborczych.

Do Rajca Szlacheckiego przyjeżdżam na prośbę zdeterminowanych mieszkańców, którzy mają już dość pustych obietnic. To właściciele kilku posesji połączonych drogą wewnętrzną, znajdujących się niedaleko drogi krajowej nr 12, zaraz za wiaduktem nad torami – jadąc samochodem od strony Radomia. Te posesje od ośmiu lat regularnie są podtapiane przez wodę.

Wita mnie Dariusz Rektus – autor filmu, który zamieściliśmy na naszym kanale Youtube. Film został nakręcony po opadach, które miały miejsce w dniu 25 lipca.

Pan Dariusz pokazuje mi swoją działkę. Minęło kilka dni od nagrania filmu. Mimo powtarzających się interwencji straży pożarnej woda po opadach wciąż stoi w działce. Śmierdzi. – Po otwarciu okien przed zaśnięciem można się udusić – stwierdza właściciel. Robię zdjęcia.

Tak wygląda posesja Dariusza Rektusa w chwili moich odwiedzin

Wszystko za sprawą wody wlewającej się z pola sąsiadującego z posesją

Woda przelewa się albo wsiąka pod kruszejącą podmurówką

W wodzie pływają różne robaczki

Gniją pomidory

Działka zamienia się w bagno

Spotkanie na tarasie nie będzie należało do przyjemnych....

...z powodu wszechobecnego robactwa

Tu miał być zainstalowany wodomierz ale zalała woda...

Przechodzimy do sąsiadów – państwa Gęburów. Tu widok jest podobny.

Kotłownia u sąsiadów - państwa Gęburów. Tu trzeba rano, po południu i wieczorem wylewać po kilkanaście wiader wody

Posesja wygląda podobnie

Po opadach jest prawdziwa powódź. Wtedy właścicielom posesji z odsieczą przychodzi straż pożarna. – Najgorsze jest to, że po każdych opadach woda gromadzi się przez kilka dni, ściekając z wyższych partii pól. Najgorzej jest wiosną i latem, trochę spokoju jest tylko zimą – wyjaśnia Dariusz Rektus. Poniżej kilka ze zdjęć zrobionych przez Rektusa po takich właśnie opadach.




O „gruszkach na wierzbie”, które nie wyrosły

Jak się zaczęła historia z podtopieniami? I z niespełnionymi obietnicami? Wiele wyjaśnia list mieszkańców Rajca Szlacheckiego do ówczesnego przewodniczącego Rady Gminy Jerzego Chrzanowskiego napisany w kwietniu 2011 roku.

„Od wiosny 2005 roku tj. od czasu, kiedy to została oddana kanalizacja do użytku w Rajcu Szlacheckim, posesje nr 160, 161, 162 i 162A oraz droga dojazdowa zostają regularnie zalewane po każdym nawet najmniejszym opadzie deszczu” – tak zaczyna się list.

„Droga jest jedynie przejezdna, gdyż do ruchu pieszego się nie nadaje. Posesje nasze są zalewane wodami gruntowymi, które spływają z wyższych partii pól i nie są odprowadzane przez melioracje i, jak przypuszczamy, uszkodzoną w trakcie prac przy powstawaniu kanalizacji. Wcześniejszymi laty takie sytuacje nie miały miejsca.” – w dalszej części listu mieszkańcy opisują po kolei wszystkie szkody, jakich doznają z powodu podtopień.

„Na walkę z tym żywiołem we własnym zakresie nie mamy już sił. Zmuszeni jesteśmy jako Wasi wyborcy prosić o pomoc i interwencję z państwa strony. Problem ten bez wątpienia rozwiązałby nawet niewielkich rozmiarów rów melioracyjny w miejscu, gdzie woda się gromadzi (na łące pana Glegoły), skąd przesiąka i zagraża zniszczeniem dorobku naszego życia” – piszą mieszkańcy.

Środek 2011 roku to gorący okres walki wyborczej. Wójtem jest Dariusz Rzeczkowski, wybrany w grudniu 2010 roku na trzecią swoją kadencję. Sztab wyborczy Piotra Leśnowolskiego jednak nie odpuszcza i doprowadza do unieważnienia przez sąd II tury wyborów wójta gminy, która zostaje powtórzona w sierpniu 2011 roku.

Do mieszkańców zalewanych posesji przyjeżdża Jerzy Chrzanowski. Zachęca do głosowania na Piotra Leśnowolskiego i obiecuje, że po odsunięciu wójta Rzeczkowskiego od władzy problem podtopień zostanie rozwiązany. Zapewnia, że nowy wójt zrobi to, czego staremu nie udało się przez kilka lat jego kadencji.

W sierpniu 2011 roku Piotr Leśnowolski wygrywa wybory i z początkiem września rozpoczyna urzędowanie. Kolejne miesiące przynoszą jednak rozczarowanie. Gdy mieszkańców Rajca znowu zalewa woda, dzwonią do wójta Leśnowolskiego. Ten odmawia przyjazdu, tłumacząc, że ma ważne spotkanie. Interwencję podejmuje straż pożarna spoza gminy Jedlnia-Letnisko, wypompowując wodę z posesji.

Kolejne opady i podtopienia. Mieszkańcy składają pisma i dzwonią do władz gminy. Wójt w końcu przyjeżdża i obiecuje, że zajmie się sprawą. Proponuje mieszkańcom zawiązanie komitetu i wskazanie gruntów, przez które można by się przekopać i przeprowadzić rurę w celu odwodnienia. Mieszkańcy tak też czynią, Dariusz Rektus zbiera podpisy. Pod koniec 2012 roku rada gminy wprowadza do projektu budżetu na 2013 rok zadanie inwestycyjne polegające na odwodnieniu tych działek. Jednak wójt zadania nie wykonuje.

W końcu mieszkańcy otrzymują informację, że gmina nie ma obowiązku prowadzić akcji antypowodziowej na terenach prywatnych. Po co zatem były te obietnice i na co my płacimy wcale niemałe podatki? – pytają.


„Wielu przedstawicieli władz w tym kraju zapada na chorobę zwaną: „fotelarstwo złośliwe”. To taka choroba, która dotyka ludzi dotąd nader aktywnych w momencie objęcia stanowiska czy urzędu. Objawia się lękiem przed podejmowaniem wymagających spraw i chowaniem się w fotelu bądź za nim. Niewiele osób dotkniętych tą chorobą jest w stanie z niej wyjść.”

[Wpis na facebooku – Społeczność „Gmina Jedlnia Letnistko – Woda sie leje”]

Koniec lipca 2014 roku. Kolejne opady deszczu, następne podtopienia. W Rajcu Szlacheckim bez zmian. Stale gości tu straż pożarna. Trwa głośny, męczący warkot pomp. Jak długo tak można wytrzymać?

– Potrzebujemy odwodnienia lub chociaż rowu melioracyjnego na miedzy wzdłuż działek, który mógłby rozwiązać sprawę – mówią mieszkańcy. – Chcemy żyć normalnie. Tak jak ludzie.

Paweł Kończyk

Zobacz też:

Ten wpis został opublikowany w kategorii Fotoreportaż, News. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Comments Closed

5 odpowiedzi na „Woda się leje w Rajcu Szlacheckim [zdjęcia]

  1. jan pisze:

    Ten teren był kiedyś zmeliorowany. Stawiając domy na sączkach i ich niszcząc obecni właściciele są sami winni. Podobnie jest w sąsiedniej miejscowości – Lasowicach.

  2. lolo pisze:

    obowiązek odwodnienia posesji prywatnych spoczywa na właścicielu posesji, tak mówi prawo wodne. gmina lub wójt nie ma prawa robić rowów melioracyjnych bo to nie jest zadanie własne gminy. i tyle w temacie

  3. lolita pisze:

    No to po co obiecywał mieszkańcom że to załatwi teraz ma nie lada wyzwanie na wybory a patrząc na zaangażowanie mieszkańców to głosów z tamtych okolic nie dostanie zbyt wielu. Radna o to zadba.

  4. małgośka pisze:

    Tak obiecywać łatwo ale taraz trzeba się wywiązać inaczej z tamtego terenu już głosów nie będzie ( i wcale Radna o to nie musi zabiegać ).

  5. Victoria pisze:

    Obiecywali cuda,nawet ,,złote góry”
    inni :Japonię Irlandię,lecz to były BZDURY .
    Lepiej ,więc nie wierzyć,,złotoustym politykom”
    a także,, złośliwym,starym piernikom” .:)

    Ich słowa :TAK NIEWIELE SĄ WARTE
    jeśli prawdziwe :TO JEST CO CZWARTE 🙂