Zmienia się prawo dotyczące dostępu do informacji publicznej

Tylko do 3 listopada 2017 roku potrwają ogólnopolskie konsultacje dotyczące nowego projektu ustawy o jawności życia publicznego przygotowanego przez Koordynatora Służb Specjalnych Mariusza Kamińskiego. Nowa ustawa ma wejść w życie 1 stycznia 2018 roku i zastąpić trzy dotychczasowe ustawy – lobbingową, antykorupcyjną i o dostępie do informacji publicznej. Zmiany, choć w wielu obszarach idą w dobrym kierunku, budzą również obawy organizacji pozarządowych i środowisk dziennikarskich.

Przygotowany przez koordynatora służb specjalnych projekt ustawy ma uregulować następujące kwestie dotyczące jawności życia publicznego:

  • dostęp do informacji publicznej,
  • zasady jawności w procesie stanowienia prawa,
  • zasady i tryb prowadzenia działalności, której celem jest wywarcie wpływu na organy władzy publicznej w procesie stanowienia prawa,
  • środki unikania konfliktu interesów przez osoby pełniące funkcje publiczne,
  • zasady składania i publikacji oświadczeń majątkowych,
  • środki ochrony sygnalistów (ang. whistleblower),
  • środki przeciwdziałania praktykom korupcyjnym.

Prezentacja projektu ustawy o jawności życia publicznego

Projekt ustawy rozszerza krąg osób, które będą składać oświadczenia majątkowe. Ten obowiązek ma dotyczyć m. in. prezesów spółek skarbu państwa, wszystkich osób, które biorą udział w przetargach oraz osób, które biorą udział w procesach reprywatyzacyjnych.

Poza tym instytucje publiczne będą miały obowiązek publikacji rejestru umów, które zawierają z podmiotami i osobami fizycznymi (dotychczas takiego obowiązku nie miały).

Nowe prawo wprowadza instytucję sygnatariusza – osobę, która będzie miała prawo do tego, żeby zgłosić nieprawidłowości w instytucji, w której pracuje, na przykład w urzędzie gminy.

Z roku do trzech lat ma zostać wydłużony zakaz zatrudniania po zakończeniu pełnienia funkcji publicznej w podmiotach, na rzecz których podejmowano ważne decyzje.

Z projektem ustawy o jawności życia publicznego można się zapoznać tutaj:

legislacja.rcl.gov.pl

Obawy organizacji pozarządowych i dziennikarzy

Mimo, że pomysłodawca ustawy Mariusz Kamiński przekonuje, że zwiększy ona transparentność życia publicznego, organizacje pozarządowe i dziennikarskie obawiają się, że nowe prawo utrudni dostęp do informacji publicznej.

Urzędy będą mogły uzależniać udostępnienie informacji publicznej od wniesienia opłaty za jej udostępnienie. Taką opłatę w uzasadnionych przypadkach obywatele ponosili również na mocy obecnie obowiązujących przepisów, jednak brak takiej opłaty nie wstrzymywał biegu terminu, w jakim urząd musiał udostępnić informację. Od 1 stycznia 2018 roku ma się to zmienić – brak opłaty usprawiedliwi odmowę udostępnienia informacji, mimo że urzędy mają przecież instrumenty skutecznego egzekwowania nałożonych przez nie opłat.

Ponadto urząd może odmówić udzielenia informacji oceniając, że „wniosek składany jest w sposób uporczywy” oraz że jego realizacja „znacząco utrudniałaby działalność podmiotu zobowiązanego”. 16-letnie doświadczenie związane z funkcjonowaniem ustawy o dostępie do informacji publicznej uczy, że nowe ograniczenie będzie szeroko przez władze wykorzystywane i to wnioskodawca musiał będzie zastanawiać się nad tym, jak zadawać pytania organom władzy publicznej, by nie zostały uznane za uporczywe lub utrudniające działanie urzędu.

Znika natomiast konieczność wykazania szczególnie istotnego interesu publicznego dla otrzymania informacji przetworzonej.

Z uwagami, które przygotowały organizacje pozarządowe, można się zapoznać na stronie Fundacji Stańczyka:

www.stanczyk.org.pl

Warto również zapoznać się z uwagami przygotowanymi przez Fundację ePaństwo:

epf.org.pl

Czego jeszcze zabrakło w nowych przepisach?

W moim przekonaniu pensje (wraz z dodatkami i nagrodami) wszystkich urzędników, a nie tylko tych, którzy składają oświadczenia majątkowe, powinny być jawne i publikowane w internecie. Nie byłoby to naruszeniem ustawy o ochronie danych osobowych, bowiem ochronie podlegać powinno wszystko to, co się wiąże z życiem prywatnym. A pensja ze środków publicznych wykracza poza życie prywatne. Służąc lokalnej społeczności trzeba być przygotowanym na to, że społeczność ta wie, ile komuś płaci za jego pracę.

Pisemne uwagi do nowego projektu można przesyłać do 3 listopada na adres:

sluzby@kprm.gov.pl

PK

Ten wpis został opublikowany w kategorii Publicystyka. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Zmienia się prawo dotyczące dostępu do informacji publicznej

  1. Wysłałem na adres sluzby@kprm.gov.pl swoje uwagi do projektu ustawy o jawności życia publicznego, skupiając się głównie na tej jego części, która dotyczy dostępu do informacji publicznej. Zawierają się one w sześciu punktach.

    Miałem obawy czy je tutaj publikować, żeby nie podpowiadać naszemu wójtowi, jakie stosować triki, by utrudnić dostęp do informacji publicznej. Jednak doszedłem do wniosku, że warto się z Wami podzielić moimi uwagami.

    Na osobne omówienie zasługuje punkt nr 5, czyli problem związany z przeznaczaniem przez wójtów, burmistrzów i prezydentów miast środków publicznych na permanentną kampanię wyborczą, bo temu, patrząc na nasze podwórko, głównie służą gazetki gminne czy popisy w Radiu Plus.

    1. Przygotowując ustawę należy wyraźnie zdefiniować, co jest sferą prywatną a co publiczną. Za publiczne powinno być uznane wszystko to, co nie wiąże się z życiem prywatnym a więc m.in. pensje, również tzw. zwykłych, urzędników. Pensje urzędników (wraz z wyszczególnieniem składowych) powinny być publikowane w BIP.

    2. Doświadczenie związane ze stosowaniem obecnej ustawy uczy, że jak urzędnicy mogą nie udostępnić informacji np. informacji przetworzonej, to skwapliwie z tego korzystają. Zatem należy zlikwidować zapis o możliwości odmowy udostępnienia informacji ze względu na uporczywość wnioskodawcy czy dezorganizowanie pracy urzędu. To będzie nadużywane przez urzędników.

    3. Należy wprowadzić obowiązek publikacji rejestru i treści umów zawieranych również z osobami fizycznymi (bez adresów i PESEL-i w przypadku osób fizycznych).

    4. Należy wprowadzić obowiązek publikacji sprawozdań finansowych organizacji współfinansowanych ze środków publicznych. Tu jest wiele nadużyć i niejasnych przepływów pieniędzy, mimo że są ogłaszane konkursy.

    5. Urzędy nie powinny finansować i wydawać własnej gazetki ani płacić za artykuły w prasie lokalnej i ogólnopolskiej oraz w radiu i tv, poza sytuacjami wynikającymi z przepisów prawa np. konieczność publikacji ogłoszenia o przetargu. Inaczej wójtowie, burmistrzowie i prezydenci miast będą dalej permanentnie prowadzić swoje kampanie wyborcze za środki publiczne.

    6. Uzależnianie otrzymania informacji od wniesienia opłaty to świetny sposób na to, żeby wprowadzić ceny zaporowe, by nie udzielić informacji. Cóż z tego, że sprawa będzie do wygrania w sądzie przez obywatela, skoro to potrwa miesiącami i większość wnioskodawców nie będzie chciała się procesować. Wójtowie o tym wiedzą i są bardzo kreatywni – zwłaszcza ci, którzy mają coś na sumieniu.

  2. al pisze:

    Konsultacje tak prowadzone aby ciemnej masie pokazać że rząd słucha suwerena, ale prawda jest taka że ci kolesie wszystko robią aby ograniczyć swobody obywatelskie- niedlugo obudzimy się z rękoma w nocniku

  3. Victoria pisze:

    Masz
    WaśmoŚĆ rACJĘ tYLKO CO zrobiny ?

    Jestem bez KOZERY niekoniecznie NA WSP\ÓRZT szczery

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *