Bawmy się!

Wszystko jest nie tak. Wszystko postrzegamy na opak. Każdy misterny plan przeprowadzany konsekwentnie, z zaangażowaniem i miłością musi przynieść spodziewane efekty, mimo wielu przeciwieństw losu i kłód rzucanych pod nogi przez malkontentów i zawistników. Prostą tę prawdę zrozumiałem dzisiejszego pięknego popołudnia, wybrawszy się na przechadzkę, skuszony pogodą, chęcią dowartościowania się troszeczkę i utrwalenia podziwu, jak zaiste dalekowzroczna jest nasza Władza lokalna.

W tym szlachetnym celu wybrałem się na sztandarową dla Wrzosowa inwestycję – plac zabaw dla dzieci przy nabytej jakiś czas temu nieruchomości, mającej być w perspektywie albo domem kultury, albo domem sołtysa, nie jestem pewien.

I nie zawiodłem się. Po co nam jakieś rolerkostery, zjeżdżalnie wymyślne, młyny i inne bajery. Mamy coś lepszego. Mamy coś, co w XXI wieku powinno być już normą. Ba, mamy coś, co wyprzedza swoją epokę!

Jest oczywiście karuzela i konik bujany dla mniej wybrednych i mało zaangażowanych w rozwój swoich pociech.

zdjecie nr 1

Ale są też możliwości, o jakich nigdy nie przyszło by nam do głowy. Urban exploring. Bardzo ważny element w rozwoju intelektualnym i fizycznym dziecka. Rozwija zmysł orientacji, buduje zręczność. Można zwiedzać tajemnicze wnętrza i ruiny. Nie należy przy tym załatwiać potrzeb fizjologicznych, co niestety zabiera dużo uroku pokazanym wnętrzom.

zdjecie nr 2

zdjecie nr 3

Mamy też coś, czego mogą nam zazdrościć inne place zabaw, nawet te renomowane. Bo czyż Disney World może się pochwalić taką ofertą stworzoną przez włodarzy dla naszych milusińskich jaką jest, uwaga: ekstremalne nurkowanie głębinowe? TADAM! Zapewniam, że w niedługim czasie TV będzie przeprowadzała transmisję z tego nurkowania.

zdjecie nr 4

Ale co tam. Nasza władza poszła jeszcze dalej w swojej wizji. Dała mamom możliwość zadbania o rozwój intelektualny szkraba, organizując zgadywankę: „Powiedz dziecko, dlaczego ci włosy stoją dęba i dym z uszu leci?”

zdjecie nr 5

Napięcie jest, a zabezpieczenie zdejmujemy po wpisaniu kodu. Ci najbardziej wartościowi, ci, którzy przeżyli, po zakończonej zabawie otrzymują bonus. Mogą zarobić. Mogą przyczynić się do rozwoju gospodarczego naszej Gminy i podnieść swój status materialny.

zdjecie nr 6

Fortuna czeka na placu zabaw. Wystarczy się schylić! Pięknie jest. Władza działa.

zdjecie nr 7

Jarosław Chlebny

Ten wpis został opublikowany w kategorii Fotoreportaż, Publicystyka. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

27 odpowiedzi na „Bawmy się!

  1. Victoria pisze:

    Czy tam ,nie mieszka jakiś ,,przyszły bezrobotny ” ?
    gdyż ostatnie zdjęcie jest mało ostre,a jo niedowidze 🙂
    Autor tegoż stwożył HISTERYCZNE DZIEŁO

  2. Mix pisze:

    Ław, wszystko schodzi na psy 🙁 Ludzie kto włada tą gminą?

  3. aldona pisze:

    Dobry Gospodarz 🙂

  4. CEBEA pisze:

    Niezła ustawka z tym listem otwartym i hejtem. Brawo wójcie. Bomba z plotkami o twoim charakterze odpalona:). Bardzo mi przykro ale nowej kadencji już nie będzie. Najlepiej twój charakter obrazują twoje teksty. „Zrobiłem” „Dałem” „Zwiększyłem” . Jaka jest prawda wszyscy wiedzą.
    „Zrobiłem”-gabinet dla siebie za kilkanaście tysięcy złotych. „Dałem”- jakoś nic nie przychodzi mi do głowy. „Zwiększyłem”- wydatki na promowanie siebie.

  5. Malkontent pisze:

    Pewnie, że ustawka. Pan Piotr usuwa pod nią nieprzychylne sobie komentarze ale screeny porobione. 🙂

  6. CEBEA pisze:

    Przykre jak człowiek może się zapędzić w manipulacji. Wójcie nie czytający jedlnia.org.pl nie denerwuj się tak. Będzie dobrze……mieszkańcy gminy podziękują ci za wszystko. Wybory zweryfikują twoje „dałem”. Tylko co po wyborach. Czym się zająć? Co robić? Upadek będzie ciężki.

  7. zbigniew pisze:

    Ale żenada! Wiedziałem, że Leśnowolski stchórzy i nie zgodzi sie na żaden wywiad. Unikać problemów i trudnych spraw to jego taktyka.
    A jaka pewność że sam nie napisał tego komentarza, który przytacza, zeby mieć pretekst do wycofania się? Bał się trudnych pytań i tyle. Szukanie teraz innych powodów na siłę jest śmieszne. Nie ma w Polsce odpowiedzialnosci zbiorowej, a to nie Radek był przecież autorem tego komentarza.

  8. wrzosowiak pisze:

    I na to poszedł kredyt 270 tyś zł z zaprzyjaźnionego Banku poprosimy o ustosunkowanie się do tego tematu dwóch głównych gminnych negocjatorów ekspertów od zakupów nieruchomości t.j. „obrażalskiego” i radnego Kaima . Mamy nagranie z tej sesji gdzie wyrażali zachwyt na temat stanu nieruchomości i niskiej wynegocjowanej ceny. Szkoda .że radni dali się omamić tym ekspertom i przed podjęciem decyzji nie dokonali wizji w terenie –
    ( nauka na przyszłość aby nie kupować kota w worku.) Należy stwierdzić ,że tylko Złotousty wójt mając większość w radzie mógł robić tanie numery . Ale w przypadku działki obciążonej hipoteką już się nie udało . Udaremnili to dociekliwi radni opozycji , którzy umieją czytać i analizować dokumenty ( zasługują na nasze głosy) . Jest to umiejętność której nie posiadają pracownicy urzędu ( wybrani i zatrudnieni na etatach ) oraz radcy prawni którzy akceptują uchwały rady gminy bez uwag. Kancelarii Pana W. – podziękujemy za obsługę prawną w nowej kadencji . Sprawdzimy ile im „pieniacz gminny” zapłacił za obsługę prawną w trakcie procesów z pracownikami . Czekają nas więc :zmiany,zmiany ,zmiany które oczywiście doprowadzą ten urząd do normalności .

  9. Karol Wrochna pisze:

    Widać, że mamy Disneyland na miarę możliwości obecnej ekipy. 😀

  10. pracownikUG pisze:

    No to wrzosowiaku jako że popierasz Renate, wielokrotnie to już nam ukazywałaś dziękujemy tobie że przedstawiłam nam kulisy planowanych zmian w urzędzie. Planujecie dokonać roszad kadrowych tak jak Lesnowolski. Sądzę że jesteś ta osobą którą on sam zwolnił. O nowym stanowisku planowanym przez PiS odnośnie wicewójta wiemy, coś jeszcze nam zdradzisz ??? Lesnowolski by sam na siebie nie napisał. Znam jego ale jest dość ciekawe o problemie a bardziej sytuacjach w szkole i oazie rodzin o których słyszę coraz częściej od coraz to większej ilości osób.

  11. Iśka pisze:

    kredyty można brać bo rada gminy uchwaliła i dała zgodę ze do jakiejś sumy może sam brać kredy Trzeba sprawdzić ile nabrał kredytów sam i co za nie zrobił Może i remonty swoich dwóch gabinetów A teraz na zdjęciach i nagraniach z tego gabinetu to tak wygląda jak nasz sąsiad tylko brakuje lektora oznajmiająceg kto będzie monolog prowadził i tych ogromnych złotych drzwi

  12. adrea111 pisze:

    Ludzie! Czy nikt nie zauważył, że to jest zagrożenie dla zdrowia i życia waszych dzieci?
    Przecież ten plac jest cały czas ogólnodostępny, było uroczyste otwarcie.
    To jest SKANDAL!!!

  13. ania pisze:

    Tyle się mówi o tym jaką to społeczność Wrzosowa jest aktywna, jak to chce działać, jak rozwijać się chce lokalnie…a prawda jest taka że raczej sprawnie wychodzi mu tylko krytyka i łączy się jedynie wtedy gdy trzeba komuś przyłożyć. Najlepiej sztachetą.
    Normalnie każda społeczność która uważa że w jakiś sposób indentyfikuje się lokalnie i integruje odzyskując tak fajną inwestycję ze środków publicznych powinna wykazać się inicjatywą.
    Posprzątać teren, zadbać o niego , planując że kiedyś je zagispodaruje w ten czy inny sposób . Nie. W tym przypadku wszyscy biernie patrzyli na dewastację a potem jej przedstawiciel strzelił fotki.
    Pewnie schylając się wielokrotnie, ale śmiecia nie podnosząc.

  14. ania pisze:

    Cała ta retoryka o aktywności lokalnej jest niewiele warta gdy nie wynika z niej zaangażowanie. To raczej roszczeniowy punkt widzenia.
    Wiele razy sprzątałam teren naszego, lokalnego placu zabaw wkładając w to własny wysiłek, zawieszając worki na śmieci
    czy porządkując teren. Korzystało z placu moje dziecko i inne dzieci, o które troska wynikała ze zwykłej ludzkiej sympatii.
    Plac nie zaśmieca się sam, urząd gminy czy Wójt nie nawozu tam śmieci – tylko korzystający z placu. Często to wieczorne odwiedziny waszych nastoletnich pociech przeżywających tam pierwszy kontakt z papierosem czy puszką piwa.
    Można się obrażać, ale taka jest prawda. Tandetna forma odpowiedzialnosci zbiorowej i przerzucanie na urząd swojej bezmyślności czy porażek rodzicielskich w zacieraniu śladów bytności nie pomoże.

  15. ania pisze:

    Ktoś odsunał eieko studzienki, uszkodził zabezpieczenie studni i niestety posunął się również do uszkoodzenia mienia i włamania, jeśli pustostan był zamknięty. Wątpię żeby pozostawiono również ten kabel w takim stanie umyślnie. Prawdopodobnie to wynik czyjejś działalności i ewidentne zagrożenie. Są pracownicy i służby UG którym powinno się zgłosić jak najszybciej takie sytuacje. Owczy pędku oszczędnosciom znów na gminę nakłada obowiązek zlecania takich napraw. Jeśli są umowy pół biedy. Gorzej gdy trwają jakieś procedury przetargowe bo terminy się wydłużają.
    Tyle się mówi o tym że najlepszą formą ochrony jest zainteresowanie i dbanie przez lokalną społeczność o majątek i mienie publiczne. Niestety chyba tego nie rozumiecie.

  16. wrzosowiak pisze:

    A czy ktoś opracował projekt na ten plac zabaw bo o przetargu na temat tego placu zabaw strony urzędu milczą.
    To mi przypomina zasadę zróbmy coś na tej działce aby zamknąć im buzie. Plac zabaw na Wrzosowie- czyli ochłapy z pańskiego stołu – porównajmy z placem zabaw w Antoniówce. To co zrobiono na Wrzosowie to jedna wielka farsa. . Jak będzie wypadek to kto będzie odpowiadał radny Kaim czy wójt. Ja dzieci na ten plac nie wyślę bo dbam o ich zdrowie i bezpieczeństwo . Ania może ryzykować ale to jest jej wybór.

  17. Jarosław Chlebny pisze:

    Szanowna Pani Aniu.
    Rzecz nie w społecznym zaangażowaniu mieszkańców.
    We Wrzosowie jego braku mieszkańcom akurat zarzucić nie można.
    Wielokrotnie mieszkańcy brali udział we wspaniałej inicjatywie sprzątania świata, setki kilogramów śmieci zostało wywiezionych.
    Rzecz jest w kompletnym braku szacunku władzy wobec – nazywajmy rzeczy po imieniu -suwerena.
    Rzucono nam ochłap w okresie wyborczym, i to boli.
    Czyżby sugerowała Pani, że poszedłem tam, wybiłem okno, nasr…. do środka i wyciągnąłem kabel?
    Nie. Cytując Panią: „Tyle się mówi o tym że najlepszą formą ochrony jest zainteresowanie i dbanie przez lokalną społeczność o majątek i mienie publiczne.” Bo Pani i moje pieniądze na to poszły.
    To było moim celem przy tworzeniu komentowanego „artykułu”
    I nikt się nie włamał.
    Przecież dopiero co było otwarcie! Mam z niego piękne foto.
    Jest władza, jest sołtys, jest i przedstawiciel obecnego konkurenta wyborczego, są mieszkańcy.
    A na placu jak było wtedy, tak jest i teraz.
    Pozdrawiam serdecznie

  18. Victoria pisze:

    Prawda artykułu i prawda ekranu ,
    nie jest w stanie zmieść z wyborczego planu.
    Gdyż,to jest tylko PRAWDA FAKTU ,
    któremu niektórzy nie dorównują TAKTU !

  19. ania pisze:

    Panie Jarosławie nie sugeruję że Pan to zrobił, ale że nie zrobiło się samo, ani że nie zrobiły tego krasnoludki , które przyjechały z sąsiedniej miejscowości.
    O tę uwagę i dbałość o miejsca ważne dla lokalnej społeczności
    chodzi.
    Gdyby moja dzielnica dostała taki ,,prezent ,, dziś byłby oczkiem w głowie nas, sąsiadów, rodziców i mieszkańców.
    Praca w czynie społecznym polegająca na systematycznym sprzątaniu, worki na śmieci i kosze które może zorganizować sołtys, albo osoba która dba o ten teren wyznaczona w ramach pracy społecznie użytecznej kierowana tam przez Ośrodek Pomocy Społecznej. To wszystko są się zorganizować bez udziału Wójta za to przy jego aprobacie i dobrej współpracy.
    Nasz plac zabaw leży na terenie który właściwie nie ma uregulowanej sprawy własności. Kiedyś był to teren należący do sołectwa, potem przekazany OSP w użytkowanie a z czasem tracąc ten status stał się terenem gminy o bliżej nieokreślonym statusie. Dostaliśmy obietnicę że dbając o niego i dobrze gospodarując zostanie przekazany nam, jako sołectwo.
    Dzięki nam, mieszkańcom dziś to pięknie ogrodzony i najbardziej zadbany kawałek ziemi w gminie..
    To my składamy się na remont placu, nosimy i sprzątamy go rotacyjne , a Wójt partycypuje w ramach budżetu obywatelskiego w zakupie nowych, czy pokrywaniu odbiorów technicznych naprawianych urządzeń.
    Nawet jako społeczność braliśmy udział w rywalizacji jednej z akcji w ktorej nagrodą był nowy plac zabaw.
    Ale do tego trzeba współpracy i pracy. . Nie Wójta.

  20. ania pisze:

    Każdy plac zabaw zaczyna się od podstawowych urządzeń : huśtawka, jakiegoś bezpiecznego typu karuleli. W dzisiejszych czasach nieogrodzony teren nawet jeśli chodzi o piaskownicę jest dyskusyjny.
    Z czasem lokalne zaangażowanie i działania mieszkańców, dbałość o bezpieczenstwo w korzystaniu, uwaga poświęcona terenowi, jakieś lokalne inicjatywy , np.festyn który pozwala zebrać pieniążki na zakup nowego sprzętu do zabawy przynoszą kolejne korzyści. Do takich inicjatyw zawsze dokłada się gmina.
    Niestety Wy wcale nie myślicie w tych kategoriach. Krytyka to nie jest aktywność jeśli nie idzie za nią nic konstruktywnego.
    Był Pan tam . Posprzątał Pan tam ? Tyle ile mógł? Choć odrobinę? Cokolwiek ?

  21. Jarosław Chlebny pisze:

    Pani Aniu, Tak.
    Wielokrotnie sprzątałem Wrzosów, praktycznie z każdego spaceru coś przyniosę. Ostatnio dywan. Z lasu.
    Ale z zasady nie polemizuję z anonimami.
    Zapraszam do otwartej i konstruktywnej dyskusji, pozdrawiam.

  22. ania pisze:

    Marny argument. Pan nie polemizuje z aninimami a ja nie udostępniam byle komu danych osobowych.
    Pan nie ma prawa ich ode mnie żądać, administrator oświadcza że nimi administruje od niedawna , ale nie w niecnych celach.
    Sytuacja patowa.
    Największy ból czterech liter mają ci którzy chcą użyć w merytorycznej dyskusji argumentów ad personam.
    Strzelił Pan po prostu Focha.

  23. ania pisze:

    Żeby wykazać dobrą wolę wskazę państwu sposób na utrzymanie terenu takiego jak ten na przykładzie mojej społeczności lokalnej.

    Zgodnie z art. 2 ust. 1 pkt. 23a ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy, prace społecznie użyteczne to prace wykonywane przez bezrobotnych bez prawa do zasiłku na skutek skierowania przez starostę, organizowane przez gminę w jednostkach organizacyjnych pomocy społecznej, organizacjach lub instytucjach statutowo zajmujących się pomocą charytatywną lub na rzecz społeczności lokalnej.

    Prace społecznie użyteczne mogą wykonywać osoby bezrobotne bez prawa do zasiłku korzystające jednocześnie ze świadczeń z pomocy społecznej. Prace społecznie użyteczne mogą być wykonywane na terenie gminy, w której bezrobotny zamieszkuje lub przebywa w wymiarze do 10-ciu godzin tygodniowo. Osoby wykonujące prace społecznie użyteczne w trakcie wykonywania tych prac zachowują status osoby bezrobotnej.

    U nas bardzo popularna firma wsparcia dla ludzi nieaktywnych zawodowo od dawna, bezrobotnych. Za pracę otrzymuje się pieniądze i pomaga się w taki sposób ludziom, że zapracowują na wynagrodzenie zachowując jednocześnie godność i szacunek dla samego siebie. Fajna, ambitną i bardzo pożyteczną formą zasiłkowania.
    Taka osoba otrzymuje zakres obowiązków do których należy dbałość w konkretnie określonym wymiarze godzin o porządek , czy inne zlecone prace na konkretnym terenie np.sołectwa.

  24. Jarosław Chlebny pisze:

    🙂

  25. Iza pisze:

    Te zdjęcia nie świadczą o Wójcie tylko o mieszkańcach Jedlnii Let ….WSTYD

  26. Frycek pisze:

    Kabel pozostawiony z dostępnością dla każdego i niezabezpieczona studnia świadczą o mieszkańcach?? To chyba w pani społeczności 😂😂

  27. wrzosowiak pisze:

    DO @ Izy i @ Ani
    Mają rację ,że ta nieruchomość świadczy o mieszkańcach .
    Bo kto jak mieszkańcy wybrali tego ( obrażalskiego) decydenta na stanowisko wójta i pozwolili mu kupić na kredyt nieruchomość w takim stanie technicznym . Ale sądzę że mieszkańcy zobaczyli jaki popełnili błąd i nauka nie pójdzie w las przy najbliższych wyborach . Wierzę ,że nowy wójt- dobry gospodarz będzie rozsądnie wydawał nasze pieniądze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *